Wiele polskich innowacji zasługuje na uznanie, chociaż nie zawsze są od razu doceniane. Polska w roku 2023 była „wschodzącym innowatorem” według klasyfikacji EIS (European Innovation Scoreboard) z wynikiem 68,09 pkt, a to stanowiło 62,8 proc średniej unijnej (Tyg. Gospodarczy 02.11.2023). W skali światowej zaś, wśród 139 krajów z miejsca 41 w 2023 roku notowania tegoroczne przeniosły nas na 39 pozycję. Każda nowa innowacja może poprawić ten wynik.
Prof. Adam Ekielski (Katedra Inżynierii Produkcji SGGW) jest zdania, że – czasem nawet z pozoru błahe rozwiązanie, spojrzenie na dane narzędzie z innej perspektywy i użycie go w inny sposób może rozwiązać jakieś problemy. I to też może być już innowacją.
Bona Miody Kremowane i kremowana innowacja
Kreatywna firma Bona Miody Kremowane z Gorlic woj. małopolskie w Beskidzie Niskim, członek Stowarzyszenia „Polska Ekologia”, sięgnęła po nietypowe miodowe rozwiązania i wprowadziła na rynek miód kremowany. I to w wielu wariantach.
Pani Urszula Kalbarczyk opowiada:
– Nasz kremowany miód narodził się z rozmów i dyskusji w naszym zespole o tym, jak połączyć tradycyjny miód z nowoczesną formą podania, która zachwyciłaby zarówno dzieci, jak i dorosłych. Chcieliśmy stworzyć produkt łatwy w użyciu, o aksamitnej konsystencji, który zachowuje wszystkie naturalne właściwości miodu, a jednocześnie oferuje wyjątkowe smaki, takie jak jagoda leśna, mięta z cytryną czy imbir z kurkumą, cytryną i czosnkiem będący zdrowym zamiennikiem cukru. Proces tworzenia kremowanego miodu był efektem wielu prób, testów smakowych, rozmów z naszym zespołem oraz odbiorcami, co pozwoliło nam dopracować idealną konsystencję i kompozycje smakowe. Dzisiaj kremowany miód jest jednym z naszych najbardziej lubianych produktów.
Tu rodzi się pytanie, jak środowisko pszczelarzy przyjęło pojawienie się nietypowej postaci miodu, czy krytykowało innowację, czy ucieszyło się, że ma na miejscu odbiorcę miodu?
Pani Urszula Kalbarczyk wyjaśnia:
q – Początkowo reakcje środowiska pszczelarskiego na pojawienie się nietypowego miodu były mieszane. Nie brakowało ostrożności i sceptycyzmu, podobnie jak kiedyś przy ziołomiodach. Część pszczelarzy obawiała się, że nowe formy produktu mogą odciągać uwagę od tradycyjnego miodu i budzić nieufność konsumentów. Z czasem jednak coraz wyraźniej zaczęto dostrzegać praktyczny wymiar tego rozwiązania. Dla wielu pszczelarzy kluczowe okazało się to, że marka Bona stała się realnym, lokalnym odbiorcą miodu. Stabilny zbyt, powtarzalność zamówień i jasne wymagania jakościowe dały poczucie bezpieczeństwa w coraz trudniejszych warunkach rynkowych.
Dziś dominują głosy, że nietypowe formy miodu nie konkurują z tradycyjnym pszczelarstwem, lecz je uzupełniają. Pozwalają dotrzeć do nowych konsumentów, szczególnie młodszych, którzy wcześniej po miód sięgali rzadko lub wcale. Dla Bony to sposób na rozwój rynku, a nie jego rozbijanie i właśnie w tym coraz więcej pszczelarzy widzi wartość tej współpracy.
Na półce kategorii premium
Jest jeszcze jeden aspekt obecności na rynku miodu kremowanego. Oprócz nowego smaku walorem nie do przecenienia jest pewność, iż klient kupuje miód z gwarantowanym pochodzeniem i że nie sięga po zlewki miodów z kilku kontynentów, ja to się zdarza na sklepowej półce.
Poprosiliśmy o wyjaśnienie procedury stosowanej przez firmę Bona Miód Kremowany, procedury dającej konsumentom przekonanie co do gwarantowanej jakości produktu.
– Miód, który kremujemy i łączymy z liofilizowanymi owocami, czekoladą czy przyprawami jest odpowiednio dobierany. Miód jest pochodzenia krajowego i zakład posiada europejski odbiór i numer weterynaryjny, który nakłada na producenta obowiązki badania i rejestracji każdej partii zakupionych surowców, w szczególności miodu. Standard miodu określają szczegółowe przepisy i badania laboratoryjne. Posiadamy własne pasieki, jednak z uwagi na ilości produkcyjne kupujemy miód z innych pasiek. Miód jest wysyłany w postaci oznaczonych próbkach w celu przeprowadzenia badań. Każda partia posiada numer, atest i po produkcji nadawany jest numer partii. Kontrola weterynaryjna sprawdza źródło pochodzenia każdej partii i szczegółowe badania potwierdzające, że miód spełnia wymogi. Nie był poddany obróbce termicznej, nie zawiera antybiotyków i ma odpowiednią liczbę enzymów oraz innych współczynników określających jego wartość. Etykieta zawiera odpowiednie oznaczenia – zapewnia Urszula Kalbarczyk.
>
Owoce liofilizowane, czyli …
Nie wszyscy konsumenci słyszeli o tym, czym są liofilizowane owoce, chociaż informacja o wykorzystaniu tej technologi w przygotowaniu posiłków dla naszego kosmonauty Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego dała pojęcie o tej bardzo praktycznej metodzie preparowania żywności.
Firma Bona Miody Kremowane przystępnie obrazuje to zagadnienie:
– Proces liofilizowania to proces suszenia przez zamrażanie (sublimację), polegający na zamrożeniu owoców do niskiej temperatury (np. -40°C), a następnie usunięciu wody w warunkach próżni, gdzie lód zamienia się bezpośrednio w parę, omijając stan ciekły. Dzięki temu owoce zachowują naturalny smak, kolor, aromat, witaminy i wartości odżywcze, a ich struktura jest porowata, co sprawia, że są lekkie i chrupkie, stając się trwałym produktem bez dodatku konserwantów. Proces mieszania z miodem kremowanym w odpowiedniej temperaturze, ciśnieniu i receptury odbudowuje owoce w procesie absorbowania wody strukturalnej, którą zawiera naturalny miód. Tak powstaje nasz produkt, dzięki wysokiej jakości liofilizatów. Owoce liofilizowane pochodzą z firmy ELENA, która jest producentem owoców liofilizowanych — oferuje szeroki asortyment owoców i warzyw liofilizowanych. Przy tym ELENA tak jak Bona Miody Kremowane należy do Stowarzyszenia Polska Ekologia, co pozwoliło, aby nasze produkty zyskały wyjątkową ekspozycję w gablotach Wzorcowni Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi – przedstawia Urszula Kalbarczyk.
Na czekoladowo
Wyjątkowym specjałem jest miód z czekoladą, która jest sprowadzana z Belgii – kakaowego olimpu, czyli źródła najwyższej jakości czekolady. W kremowanym na czekoladowo miodzie nie ma lecytyny sojowej do spajania produktu, oleju palmowego, mleka, aromatów. Stał się wyznacznikiem solidnej marki Bona Miód.
Firma wkrótce do 9 wariantów smakowych zamierza dodać produkt z wykorzystaniem oczyszczających właściwości buraków. Zapowiada jeszcze inne niespodzianki i być może skusi konsumentów czymś nowym w dniu imienin Bony – 29 stycznia, albo 24 kwietnia, ewentualnie 14 maja.
W planach jest zwiększenie eksportu poza Wielką Brytanię i poszerzenie kręgu odbiorców zagranicznych przez aktywny udział w imprezach handlowych. Jako prawdziwy innowator sięga po więcej.
Żródło: Kurier Warszawski.