Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
oladaboczkowamax.jpg

Facebook Like Box

grill0-wędzarki Walka o polską smaczną kuchnię toczy się także na polu, a raczej na polach wypełnionych setkami, a czasem tysiącami gości. Tam catering wytacza działa w postaci dymiącej maszynerii na kołach. To grille i … rozbudowane grille - wędzarnie. Coraz częściej świeżo uwędzone ryby, szynki i kiełbasy starają się uwodzić smakiem biesiadników. I uwodzą!
 
O szanse na spopularyzowanie wędzonych przysmaków pytamy pana Leszka Kosarzeckiego, należącego do Stowarzyszenia Polska Ekologia, eksperta od grillowania, zwycięzcę wielu festiwali, reprezentanta Polski w międzynarodowych konkursach i konstruktora całej rodziny  mobilnych SMOKERÓW – tych dymiących urządzeń I klasy.
 
– Z tym dymieniem to lekka przesada. Moje konstrukcje zaopatrzone w przepustnice regulujące przepływ powietrza i dymu, podajniki paliwa, wreszcie umiejętna obsługa rusztów i wędzarni, dają gwarancję przyjemnego funkcjonowania nawet na najbardziej zatłoczonych imprezach. Tam m.in. zbieram doświadczenia, analizuję uwagi obsługi  cateringowej, spisuję opinie personelu gastronomicznego i… tworzę nowe konstrukcje: np. Kinga, czy Queen. Ruszt i komora wędzarnicza – jedna lub dwie – to podstawa, ale ich pojemność, dodatkowe zasobniki i wreszcie rodzaje platformy kołowej skłaniały do tworzenia modeli przeznaczonych na mniejsze i większe imprezy. Inne są wymagania podczas obsługi np. zjazdu zabytkowych samochodów, a inne na Polach Grunwaldzkich. Nie zapomniałem o małych urządzeniach odpowiednich na  spotkania towarzyskie w przydomowych ogródkach – mówi Leszek Kosarzecki.

 

Można być dumnym z faktu, że polskie sprawdzone konstrukcje z logo SMOKERA – podobnie jak niezawodne marki samochodów wybierane do zawodów – służą reprezentacjom narodowym podczas ważniejszych grillowych imprez w kraju i za granicą, nawet w USA. A na wielkich imprezach prawdziwym wyzwaniem jest podanie dużej liczby porcji w najkrótszym czasie. Powstaje więc pytanie, czy zespół SMOKERA może pomóc nabywcom tej marki w osiąganiu mistrzostwa?
 
– Podchodzimy do naszych działań z pełnym zaangażowaniem. Wzorem Rolls Royce równolegle zajmującego się  szkoleniem kierowców, my bierzemy na siebie także nauczenie klientów przygotowania produktów do grillowania, wędzenia, czyli peklowania i marynowania. Wybór metody wędzenia też trzeba skojarzyć z potrzebami – czy na zimno, czy na ciepło, na gorąco z przypiekaniem lub bez. A na dodatek, pomagamy opracować kartę menu z pozycjami dań z rusztu lub z wykorzystaniem wędzonek. No i te duże imprezy, gdzie logistyka i optymalizacja kosztów ma znaczenie. Mamy doświadczenie i dzielimy się nim – wyjaśnia Leszek Kosarzecki.
 
Dla Amerykanów szczególnie ważnym składnikiem całego obrzędu barbecue (BBQ) jest sos. Ma bogatą historię wywodzącą się z XVIII wieku z Karoliny Południowej. Teraz każdy stan USA ma swoją odmianę i może służyć do polewania potraw, albo po długim grillowaniu, do duszenia mięsa w garnku z tym sosem. Słynne są nawet konkurencje w mistrzowskim przygotowaniu sosu barbecue. I tu błysnęli Polacy…
 
– To była wręcz sensacja, gdy w czasie konkursu Jacka Danielsa Polska Reprezentacja Narodowa, biorąca udział w Mistrzostwach Świata BBQ w stanie Tennesse, zajęła 1 miejsce w kategorii przygotowania sosu. Niezwykłość polegała na tym, że wcześniej żadna ekipa z Europy nie zajęła najlepszego miejsca w tej konkurencji – wspomina Leszek Kosarzecki.
 
Minęło 11 lat, jak ekipa Polish BBQ King’s - Smoker wystąpiła w następującym składzie:
Zespół: Monika Wiśnioch, Tomasz Deker, Marek Mol, Grzegorz Parczewski, Marcin Piotrowski, Krzysztof Szulborski i Mariusz Tkaczyk.
Trener: Jacek Kempa.
 
Wędzenie to jedna z najstarszych metod przyrządzania potraw, nie tylko poprawia  ich smak i dodaje niezapomniany zapach, ale doskonale je konserwuje. A wielkie polowe jadalnie lepiej karmią gości, gdy są lekko owiane dymem wędzarniczym. Warto pamiętać  przy tym, że  smak wędzonek spełnia wskazówkę Marcela Prousta, że od czasu do czasu trzeba zadziwić żołądek.

Źródło: http://eksperci.gastrona.pl/art/Grille_z_wedzarnia_-_walka_o_polska_smaczna_kuchnie,12311.html,12311.html

Nasi członkowie

BIOCERT

EKOGWARANCJA

BOŚ

Copyright © 2017 Copyright Polska Ekologia Rights Reserved.